Zwrot ceny po odstąpieniu od umowy – czy muszę najpierw oddać mieszkanie?

Nie musisz oddać mieszkania jako pierwszy. Zwrot ceny po odstąpieniu od umowy i zwrot nieruchomości to dwa osobne roszczenia, których terminy biegną niezależnie. W praktyce jednak najczęściej wracają jednocześnie, bo sprzedawca podniesie prawo zatrzymania. Pamiętaj też o rzeczy, która zaskakuje większość kupujących: samo odstąpienie nie przenosi własności z powrotem na sprzedawcę. Do czasu powrotnego aktu notarialnego to Ty jesteś właścicielem lokalu.
Table of Contents

W skrócie
Odstąpienie od umowy sprzedaży nieruchomości z powodu wady niszczy samą umowę, ale nie przenosi własności. Wbrew intuicji sprzedawca nie staje się z powrotem właścicielem w chwili doręczenia mu oświadczenia. Sąd Najwyższy od lat traktuje ten skutek jako wyłącznie obligacyjny: po odstąpieniu powstaje jedynie obowiązek powrotnego przeniesienia własności, który trzeba wykonać osobnym aktem notarialnym albo zastąpić prawomocnym wyrokiem sądu. Od strony pieniędzy sytuacja jest prostsza: możesz żądać zwrotu ceny, nie oferując jednocześnie zwrotu nieruchomości, bo świadczenia zwrotne nie muszą być spełnione jednocześnie. Sprzedawca ma jednak własną broń, czyli prawo zatrzymania z art. 496 KC. Jeżeli skutecznie je podniesie, sąd zasądzi cenę za jednoczesnym zwrotem lokalu, a Ty stracisz odsetki za dalszy okres. Największym praktycznym ryzykiem jest hipoteka kredytu, którym finansowałeś zakup.
Co dzieje się z własnością mieszkania po odstąpieniu od umowy?
Wyobraź sobie typową sytuację. Kupujesz mieszkanie, po kilku miesiącach wychodzi na jaw wada konstrukcyjna, składasz sprzedawcy oświadczenie o odstąpieniu od umowy i uznajesz, że sprawa jest zamknięta: on odzyskuje mieszkanie, Ty odzyskujesz pieniądze. Prawnie nic takiego się nie stało.
Przy sprzedaży rzeczy ruchomych Sąd Najwyższy przyjął skutek dalej idący: własność wraca do sprzedawcy automatycznie, bez osobnej umowy. Przy nieruchomościach jest inaczej i różnicę tę Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów z 2003 r. ujął wprost:
odstąpienie od umowy sprzedaży nieruchomości, a także inne podobne czynności prawne, takie jak odstąpienie od umowy przeniesienia prawa użytkowania wieczystego oraz rozwiązanie umowy sprzedaży nieruchomości, wywierają jedynie skutek obligacyjny, nie powodując automatycznie przejścia własności nieruchomości z powrotem na zbywcę i wymagają złożenia przez strony stosownego oświadczenia woli o powrotnym przeniesieniu własności
Powód tej odrębności jest praktyczny. Obrót nieruchomościami opiera się na formie notarialnej i na księgach wieczystych, a automatyczny powrót własności bez śladu w dokumentach rozsadziłby pewność tego obrotu.
Dla Ciebie oznacza to jedno: po odstąpieniu nadal jesteś właścicielem, ze wszystkim, co się z tym wiąże. Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że przy takim rozwiązaniu na nabywcy
spoczywałby aż do chwili przeniesienia własności rzeczy na sprzedawcę, co może być odległe w czasie, zarówno ciężar przypadkowej utraty, uszkodzenia i zużycia rzeczy, jak i obowiązek ponoszenia ciężarów publicznych i cywilnoprawnych związanych z własnością rzeczy
Przekładając to na konkret: dopóki nie dojdzie do powrotnego aktu notarialnego, podatnikiem podatku od nieruchomości pozostajesz Ty jako właściciel (art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych), Ty uiszczasz wspólnocie mieszkaniowej zaliczki na koszty zarządu (art. 15 ust. 1 ustawy o własności lokali), na Tobie jako właścicielu spoczywa ryzyko przypadkowej utraty albo uszkodzenia lokalu i to Ty figurujesz w księdze wieczystej. Sam fakt, że umowa upadła, niczego w tych obowiązkach nie zmienia.
Czy zwrot ceny po odstąpieniu od umowy wymaga jednoczesnego oddania nieruchomości?
Tu odpowiedź jest korzystna dla kupującego. Punktem wyjścia jest art. 494 § 1 KC:
Strona, która odstępuje od umowy wzajemnej, obowiązana jest zwrócić drugiej stronie wszystko, co otrzymała od niej na mocy umowy, a druga strona obowiązana jest to przyjąć. Strona, która odstępuje od umowy, może żądać nie tylko zwrotu tego, co świadczyła, lecz również na zasadach ogólnych naprawienia szkody wynikłej z niewykonania zobowiązania.
Przepis mówi o dwóch obowiązkach, ale nie ustawia ich w kolejce. Zasada jednoczesności z art. 488 § 1 KC dotyczy świadczeń z samej umowy wzajemnej, a nie świadczeń zwracanych po jej upadku. Sąd Najwyższy w wyroku z 2017 r., dotyczącym już wprost odstąpienia od umowy sprzedaży lokalu, przyjął, że po odstąpieniu każde z roszczeń zwrotnych staje się wymagalne osobno, według art. 455 KC, czyli po wezwaniu drugiej strony:
Dopuszczalne jest więc po odstąpieniu od umowy wzajemnej domaganie się zwrotu spełnionego świadczenia bez jednoczesnego zaofiarowania zwrotu świadczenia otrzymanego
W praktyce oznacza to, że możesz wezwać sprzedawcę do zapłaty i pozwać go o zwrot ceny po odstąpieniu od umowy, nie czekając na to, aż uda się zorganizować wizytę u notariusza. Sąd nie ma obowiązku z urzędu wiązać zasądzenia pieniędzy z Twoim równoczesnym zwrotem lokalu. W tym samym uzasadnieniu Sąd Najwyższy wyjaśnił, kiedy takie powiązanie jednak następuje:
Jeżeli w sprawie o zwrot świadczenia po odstąpieniu od umowy wzajemnej sąd, uwzględniając powództwo, zasądza powoda na jednoczesny zwrot świadczenia przez niego otrzymanego, to czyni tak nie z uwagi na istotę świadczeń zwrotnych lecz na podstawie art. 496 k.c. tzn. w uznaniu korzystania przez strony z prawa zatrzymania.
Innymi słowy: jednoczesność nie wynika z natury rzeczy, tylko z tego, że druga strona świadomie o nią zawalczyła.
Na czym polega prawo zatrzymania i co daje sprzedawcy?
Art. 496 KC brzmi krótko:
Jeżeli wskutek odstąpienia od umowy strony mają dokonać zwrotu świadczeń wzajemnych, każdej z nich przysługuje prawo zatrzymania, dopóki druga strona nie zaofiaruje zwrotu otrzymanego świadczenia albo nie zabezpieczy roszczenia o zwrot.
Uzupełnia go art. 497 KC: „Przepis artykułu poprzedzającego stosuje się odpowiednio w razie rozwiązania lub nieważności umowy wzajemnej”.

Zwróć uwagę na trzy rzeczy. Po pierwsze, prawo zatrzymania przysługuje obu stronom, a nie tylko sprzedawcy. Ty też możesz wstrzymać się ze zwrotem mieszkania, dopóki sprzedawca nie zaoferuje zwrotu ceny albo nie zabezpieczy Twojego roszczenia. Po drugie, ustawa daje drugiej stronie wybór: zaofiarowanie zwrotu albo zabezpieczenie roszczenia. Sprzedawca, którego nie stać na natychmiastową zapłatę, może więc odblokować sytuację, ustanawiając zabezpieczenie. Po trzecie, zatrzymanie nie jest czymś, co dzieje się samo. To zarzut, który trzeba podnieść, przy czym Sąd Najwyższy dopuszcza jego zgłoszenie aż do zamknięcia rozprawy w drugiej instancji.
Prawo zatrzymania ma jednak dla kupującego drugie dno, o którym łatwo zapomnieć. Jeżeli zatrzymujesz mieszkanie, żeby wymusić zapłatę, nie możesz go równocześnie normalnie użytkować. Sąd Najwyższy przyjął, że nawet gdy kupujący po odstąpieniu pozostaje właścicielem rzeczy, a tak jest właśnie przy nieruchomościach, skorzystanie z prawa zatrzymania wyłącza prawo używania:
także w razie przyjęcia skutku jedynie obligacyjnego należałoby uznać, iż kupujący, choć po odstąpieniu od umowy pozostaje właścicielem rzeczy, nie może jej używać, jeśli korzysta z prawa zatrzymania, korzystającemu z prawa zatrzymania nie służy bowiem prawo używania rzeczy
W sprawach, które prowadzę, ten wątek zwykle ujawnia się dopiero po kilku miesiącach sporu, kiedy sprzedawca zaczyna liczyć wynagrodzenie za okres po odstąpieniu. Kupujący, który mieszka w lokalu i jednocześnie zasłania się zatrzymaniem, buduje drugiej stronie roszczenie własnymi rękami. Jeżeli realnie potrzebujesz mieszkać w tym lokalu do końca sprawy, lepiej ustalić to wprost w korespondencji ze sprzedawcą, niż zostawiać kwestię otwartą.
Czy sprzedawca może odmówić zwrotu ceny, jeżeli mieszkanie jest obciążone hipoteką?
To najczęstszy realny problem, bo większość zakupów mieszkaniowych finansuje kredyt, a kredyt oznacza hipotekę wpisaną do księgi wieczystej. Odstąpienie od umowy nie usuwa tej hipoteki. Bank pozostaje przy swoim zabezpieczeniu, a Ty proponujesz sprzedawcy zwrot nieruchomości w gorszym stanie prawnym niż ta, którą od niego dostałeś.
Sąd Najwyższy w wyroku z 2017 r. ocenił taką propozycję jednoznacznie negatywnie:
kupujący nie wykonują należycie tak rozumianego zobowiązania do zwrotu wszystkiego, co otrzymali od sprzedawców na mocy umowy sprzedaży nieruchomości, oferując jedynie zwrot nieruchomości znacznie przez nich obciążonej hipoteką na zabezpieczenie wykonania ich zobowiązań, bez żadnych innych deklaracji, czy współdziałania w wykonaniu zobowiązania określonego w art. 494 k.c.
Konsekwencja była dotkliwa: odmowa sprzedawców uznana została za usprawiedliwioną, ich zarzut zatrzymania za skuteczny, a odsetki od zwrotu ceny przestały biec. Mówimy o sprawie, w której lokal o powierzchni 115,34 m2 kupiono za 610 000 zł, oświadczenie o odstąpieniu złożono w 2010 r., a wyrok Sądu Najwyższego zapadł w 2017 r. Przy takich kwotach i takim horyzoncie czasowym utrata odsetek to nie jest szczegół. Sprawa toczyła się jeszcze pod przepisami o rękojmi w brzmieniu sprzed 25 grudnia 2014 r., a Sąd Najwyższy ostatecznie uchylił wyrok sądu drugiej instancji i zwrócił sprawę do ponownego rozpoznania. Wnioski o prawie zatrzymania i o odsetkach zachowują jednak aktualność, bo art. 494, 496 i 497 KC nie były zmieniane, a sprzedaż nadal jest umową wzajemną.
Uwaga na drugą stronę tego medalu. Obciążenie hipoteczne nie zwalnia Cię z obowiązku powrotnego przeniesienia własności ani nie czyni go niemożliwym. W innej sprawie, rozpoznanej przez Sąd Najwyższy w 2013 r., to sprzedawca przekonywał, że skoro nieruchomość jest obciążona hipotekami kupującego, zwrot własności jest niewykonalny i pozostaje już tylko rozliczenie pieniężne. Sąd Najwyższy tego argumentu nie podzielił:
(…) wobec bezspornych ustaleń, że pozwany jest w dalszym ciągu właścicielem przedmiotowej nieruchomości, można było przyjąć, że świadczenie w postaci powrotnego przeniesienia jej własności jest możliwe do wykonania. Kwestia stanu prawnego nieruchomości w kontekście dokonanych zabezpieczeń, mogłaby stanowić przedmiot dalszych rozliczeń stron. Nie decyduje natomiast o niemożliwości świadczenia kupującego polegającego na zwrotnym przeniesieniu własności nieruchomości.
W tamtej sprawie sprzedawca zapłacił zasądzoną cenę 390 000 zł wraz z odsetkami w kwocie 108 920 zł i dopiero potem zażądał powrotnego przeniesienia własności. Do przeniesienia nie doszło, a Sąd Najwyższy uchylił wyrok sądu drugiej instancji z innych przyczyn i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.
W praktyce spotykam się z tym, że kupujący finansujący zakup kredytem po prostu milczy o hipotece i czeka na przelew. To najsłabszy punkt takiej sprawy. Zanim wyślesz oświadczenie o odstąpieniu, sprawdź w banku dwie rzeczy: jaka kwota pozostała do spłaty i na jakich warunkach bank wyda zgodę na wykreślenie hipoteki. Realna propozycja rozliczenia, w której cena od sprzedawcy trafia najpierw na spłatę kredytu, a dopiero potem do Ciebie, jest znacznie mocniejsza procesowo niż samo oświadczenie „odstępuję i proszę o zwrot pieniędzy”. Warto przy tej okazji przejrzeć całą treść księgi wieczystej, bo obok hipoteki bywają tam wpisy, które utrudniają uporządkowanie stanu prawnego nieruchomości.
Kiedy przysługują odsetki, jeżeli zwrot ceny po odstąpieniu od umowy się opóźnia?
Roszczenie o zwrot ceny nie ma ustawowego terminu płatności, więc uruchamia je wezwanie. Zgodnie z art. 455 KC:
Jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania.
Od bezskutecznego upływu terminu z wezwania sprzedawca jest w opóźnieniu, a Ty możesz żądać odsetek na podstawie art. 481 § 1 KC:
Jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi.
Jeżeli strony nie umówiły stopy, należą się odsetki ustawowe za opóźnienie, czyli suma stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego i 5,5 punktów procentowych (art. 481 § 2 KC). Przy kwocie rzędu kilkuset tysięcy złotych daje to kilkadziesiąt tysięcy złotych rocznie, więc data wezwania ma wymierną wartość.
I tu wraca prawo zatrzymania, tym razem w roli hamulca. Sąd Najwyższy w wyroku z 2017 r. uznał, że skoro odmowa przyjęcia zaoferowanego zwrotu była usprawiedliwiona, zgłoszone przez sprzedawców prawo zatrzymania było skuteczne i
uchylało od chwili jego zgłoszenia obowiązek zapłaty odsetek od świadczenia z tytułu zwrotu ceny
i uzasadnił to tak:
Skuteczne skorzystanie przez stronę z prawa zatrzymania wzajemnego świadczenia przesądza bowiem o braku dalszego opóźnienia w spełnieniu tego świadczenia, które usprawiedliwiałoby przyznanie odsetek za czas opóźnienia.
Wniosek praktyczny jest prosty: im wcześniej złożysz sprzedawcy realną i kompletną ofertę zwrotu nieruchomości, tym trudniej mu będzie zablokować bieg odsetek. Odwrotnie – im dłużej zwlekasz z tą ofertą, tym więcej zyskuje druga strona.
Jak wygląda powrotne przeniesienie własności nieruchomości?
Skoro odstąpienie tworzy tylko zobowiązanie, trzeba je wykonać. Droga podstawowa to umowa u notariusza, bo art. 158 zd. 1 KC nie zna wyjątków:
Umowa zobowiązująca do przeniesienia własności nieruchomości powinna być zawarta w formie aktu notarialnego.
Samo oświadczenie o odstąpieniu takiej formy nie wymaga. Art. 77 § 3 KC stanowi, że przy umowie zawartej w formie szczególnej „odstąpienie od umowy albo jej wypowiedzenie powinno być stwierdzone pismem”. Zwykłe pismo wysłane listem poleconym wystarczy, choć dla celów dowodowych warto zachować potwierdzenie doręczenia.

Problem zaczyna się, gdy jedna ze stron odmawia stawienia się u notariusza. Wtedy pozostaje droga sądowa z art. 64 KC:
Prawomocne orzeczenie sądu stwierdzające obowiązek danej osoby do złożenia oznaczonego oświadczenia woli, zastępuje to oświadczenie.
Odpowiednikiem procesowym jest art. 1047 § 1 KPC, a jego § 2 wprowadza istotne zastrzeżenie:
Jeżeli złożenie oświadczenia woli jest uzależnione od świadczenia wzajemnego wierzyciela, skutek wymieniony w paragrafie poprzedzającym powstaje dopiero z chwilą prawomocnego nadania orzeczeniu klauzuli wykonalności.
To rozwiązanie ma jedną wadę, którą Sąd Najwyższy dostrzegł już w 2003 r., wskazując, że obligacyjny skutek odstąpienia rodzi
konieczność wytoczenia powództwa o złożenie stosownego oświadczenia woli w trybie art. 64 k.c. Mogłoby to na długi czas odsunąć powrotne przeniesienie własności rzeczy
Sprawa opisana wyżej, w której odstąpiono w 2010 r., a Sąd Najwyższy orzekał w 2017 r., pokazuje skalę tego „długiego czasu” lepiej niż jakikolwiek komentarz. Do tego dochodzą koszty: opłata od pozwu o zapłatę wynosi 5% wartości przedmiotu sporu i nie może przekroczyć 100 000 zł (art. 13 ust. 2 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych), więc przy roszczeniu o 600 000 zł mówimy o 30 000 zł, które trzeba wyłożyć na starcie.
Dopiero po zawarciu powrotnego aktu notarialnego albo po uprawomocnieniu się wyroku zastępującego oświadczenie woli sprzedawca może złożyć wniosek o wpis w księdze wieczystej. Do tego momentu księga pokazuje Ciebie.
Co jeszcze obejmuje zwrot ceny po odstąpieniu od umowy?
Art. 494 § 1 KC daje odstępującemu więcej niż samą cenę. Obok zwrotu świadczenia może on żądać „na zasadach ogólnych naprawienia szkody wynikłej z niewykonania zobowiązania”. W praktyce chodzi o wydatki, które poniosłeś tylko dlatego, że doszło do wadliwej transakcji. W sprawie zakończonej wyrokiem Sądu Najwyższego z 2017 r. sądy obu instancji obok ceny 610 000 zł zasądziły na tej podstawie 30 618,88 zł obejmujące koszty i opłaty notarialne związane z zawarciem umowy oraz prowizję dla pośrednika. Sądy nie uwzględniły natomiast wydatków na meble kuchenne robione na wymiar i zabudowę garderoby, bo kupujący nie wykazali, że nie odnieśli z nich korzyści.
Jeżeli kupujesz jako konsument, dochodzi jeszcze art. 494 § 2 KC: „Zwrot świadczenia na rzecz konsumenta powinien nastąpić niezwłocznie”.
Po drugiej stronie rozliczenia jest stan nieruchomości. Sąd Najwyższy określił punkt odniesienia:
Wzajemny zwrot świadczeń obejmuje zwrot nieruchomości w takim stanie, w jakim jest w momencie złożenia oświadczenia o odstąpieniu, przy założeniu normalnej, zwykłej eksploatacji
Normalne zużycie idzie więc na Twoją korzyść. Za to, co wykracza poza zwykłą eksploatację, odpowiadasz. Sąd Najwyższy wskazał, że na odstępującym
ciąży obowiązek zwrotu sprzedawcy rzeczy w stanie nie zmienionym od czasu odstąpienia od umowy i obowiązek zapłaty odszkodowania, jeśli stan rzeczy uległ pogorszeniu z jego winy po odstąpieniu od umowy
Sądy opisują ten układ jako przekształcenie umowy w „stosunek likwidacyjny”, którego celem jest, jak ujął to Sąd Najwyższy, „powrót do stanu rzeczy sprzed zawarcia umowy”. Odrębną kwestią pozostaje rozliczenie nakładów, jeżeli zdążyłeś w lokalu coś zrobić – to temat na osobny artykuł tego cyklu.
Ile masz czasu i od czego zacząć?
Terminy trzeba pilnować równolegle i łatwo się tu pomylić. Prawo do odstąpienia wynika z rękojmi, a ta jest ograniczona dwoma terminami naraz. Pierwszy dotyczy wykrycia wady: zgodnie z art. 568 § 1 KC sprzedawca odpowiada, „jeżeli wada fizyczna zostanie stwierdzona przed upływem dwóch lat, a gdy chodzi o wady nieruchomości – przed upływem pięciu lat od dnia wydania rzeczy kupującemu”. Drugi termin dotyczy samego oświadczenia: z art. 568 § 3 w zw. z § 2 KC wynika, że na jego złożenie masz rok od stwierdzenia wady, przy czym jeżeli kupujesz jako konsument, termin ten nie może zakończyć się przed upływem owych pięciu lat.
Pięć lat to zatem okno na wykrycie wady, a nie zaproszenie do zwlekania z reakcją. Kiedy wolno skorzystać z odstąpienia i jaka wada to uzasadnia, opisałem w artykule o tym, kiedy wada nieruchomości pozwala zerwać umowę, a kiedy zostaje tylko obniżenie ceny.
Osobny termin dotyczy już samego roszczenia pieniężnego. Roszczenie o zwrot ceny po odstąpieniu od umowy przedawnia się na zasadach ogólnych z art. 118 KC, czyli po sześciu latach, a jeżeli jest związane z prowadzeniem działalności gospodarczej – po trzech, przy czym koniec terminu przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego.
Sekwencja, która porządkuje większość spraw, wygląda tak:
- Ustal stan księgi wieczystej i saldo kredytu jeszcze przed wysłaniem oświadczenia. Bez tego nie zaproponujesz sprzedawcy realnego rozliczenia.
- Złóż oświadczenie o odstąpieniu na piśmie i zachowaj dowód doręczenia.
- W tym samym piśmie albo bezpośrednio po nim wezwij do zapłaty, wyznaczając konkretny termin – to od niego liczą się odsetki.
- Zaproponuj termin u notariusza i sposób rozliczenia hipoteki. Ta propozycja jest Twoją tarczą przed zarzutem zatrzymania.
- Zdecyduj, czy dalej korzystasz z lokalu. Jeżeli tak, licz się z roszczeniem sprzedawcy za okres po odstąpieniu.
- Dopiero potem pozew – o zapłatę, ewentualnie połączony z żądaniem zobowiązania sprzedawcy do odebrania nieruchomości.
Najczęstszy błąd na tej ścieżce to potraktowanie odstąpienia jako końca sprawy zamiast jej początku. Drugi w kolejności to składanie oświadczenia bez przygotowanego scenariusza zwrotu – bo to właśnie brak realnej oferty zwrotu, a nie sama wada, najczęściej decyduje o tym, ile ostatecznie odzyskasz. Podobne znaczenie ma staranne sprawdzenie nieruchomości jeszcze przed transakcją, o czym pisałem w zestawieniu rzeczy do sprawdzenia przed zakupem mieszkania lub domu.
Jeżeli odstąpiłeś od umowy i sprzedawca nie zwraca pieniędzy, kluczowe jest, czy Twoje pismo i propozycja zwrotu wytrzymają zarzut zatrzymania. Prowadzę sprawy z zakresu prawa nieruchomości, w tym spory o zwrot ceny i powrotne przeniesienie własności. Sprawdzę Twoją sytuację i wskażę, co trzeba uzupełnić, zanim sprawa trafi do sądu – umów konsultację telefoniczną.
Podstawa prawna omawianych rozliczeń znajduje się w tekście jednolitym Kodeksu cywilnego, a przytoczone rozstrzygnięcia pochodzą z bazy orzeczeń Sądu Najwyższego.
Najczęściej zadawane pytania
Czy po złożeniu oświadczenia o odstąpieniu od umowy mogę dalej mieszkać w kupionym lokalu?
Formalnie tak, bo pozostajesz właścicielem aż do powrotnego przeniesienia własności. Jeżeli jednak powołujesz się na prawo zatrzymania, żeby wymusić zwrot ceny, korzystanie z lokalu przestaje być bezpieczne – Sąd Najwyższy wskazał, że korzystającemu z prawa zatrzymania nie służy prawo używania rzeczy. Sprzedawca może wtedy dochodzić wynagrodzenia za okres po odstąpieniu.
Kto płaci podatek od nieruchomości i zaliczki na koszty zarządu między odstąpieniem a powrotnym aktem notarialnym?
Kupujący, ponieważ do chwili powrotnego przeniesienia własności to on jest właścicielem ujawnionym w księdze wieczystej. Odstąpienie od umowy sprzedaży nieruchomości nie zmienia z dnia na dzień osoby zobowiązanej wobec gminy i wspólnoty mieszkaniowej.
Czy sam wpis w księdze wieczystej zmienia się automatycznie po odstąpieniu od umowy sprzedaży nieruchomości?
Nie. Podstawą zmiany wpisu jest dopiero powrotny akt notarialny albo prawomocny wyrok zastępujący oświadczenie woli. Do tego czasu księga wieczysta nadal wskazuje kupującego jako właściciela, a sprzedawca nie może złożyć skutecznego wniosku o wpis na swoją rzecz.
Czy sprzedawca nieruchomości może uwolnić się od prawa zatrzymania, ustanawiając zabezpieczenie zamiast wypłacać cenę od razu?
Tak. Art. 496 KC daje prawo zatrzymania dopóty, dopóki druga strona nie zaofiaruje zwrotu świadczenia albo nie zabezpieczy roszczenia o zwrot. Sprzedawca, który nie dysponuje gotówką, może więc zamknąć spór, ustanawiając zabezpieczenie roszczenia kupującego o zwrot ceny, na przykład hipotekę na innej swojej nieruchomości.
Do kiedy w sprawie sądowej o zwrot ceny po odstąpieniu od umowy sprzedaży nieruchomości można podnieść zarzut zatrzymania?
Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego zarzut ten może zostać podniesiony aż do zamknięcia rozprawy w drugiej instancji. Oznacza to, że nawet korzystny wyrok sądu pierwszej instancji nie daje pewności, że sprawa rozliczenia się nie zmieni na etapie apelacji.
Czy bank musi wyrazić zgodę na powrotne przeniesienie własności mieszkania kupionego na kredyt?
Sam transfer własności nie wymaga zgody banku, bo hipoteka obciąża nieruchomość niezależnie od tego, kto jest jej właścicielem. Bez porozumienia z bankiem co do spłaty kredytu i wykreślenia hipoteki sprzedawca ma jednak mocny argument, że oferowany mu zwrot nie jest należytym wykonaniem zobowiązania.
Ile lat mam na dochodzenie zwrotu ceny po odstąpieniu od umowy sprzedaży nieruchomości?
Roszczenie przedawnia się po sześciu latach, a gdy jest związane z prowadzeniem działalności gospodarczej – po trzech, przy czym koniec terminu przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego. Termin ten należy odróżnić od terminów rękojmi, które ograniczają samo prawo do odstąpienia: wadę nieruchomości trzeba stwierdzić w ciągu pięciu lat od jej wydania, a oświadczenie o odstąpieniu złożyć w ciągu roku od stwierdzenia wady, przy czym u konsumenta termin ten nie kończy się przed upływem tych pięciu lat.
Czy mogę sprzedać mieszkanie osobie trzeciej, skoro po odstąpieniu nadal jestem właścicielem?
Prawnie taka czynność jest możliwa, bo dysponujesz prawem własności, ale prowadzi wprost do sporu. Uniemożliwiasz wtedy wykonanie własnego zobowiązania do powrotnego przeniesienia własności i wystawiasz się na odpowiedzialność odszkodowawczą wobec sprzedawcy.
Czy odstąpienie od umowy zawartej w formie aktu notarialnego też wymaga aktu notarialnego?
Nie. Przy umowie zawartej w formie szczególnej odstąpienie powinno być stwierdzone pismem, co wynika z art. 77 § 3 KC. Forma aktu notarialnego jest natomiast konieczna przy powrotnym przeniesieniu własności nieruchomości.
Czy zwrot ceny obejmuje podatek od czynności cywilnoprawnych zapłacony przy zakupie?
Podatek nie jest częścią ceny, więc nie wraca automatycznie razem z nią. Może natomiast wejść do odszkodowania z art. 494 § 1 KC jako wydatek poniesiony w związku z zawarciem umowy, o ile wykażesz, że stanowi Twoją realną, nieodzyskaną stratę.
Co się dzieje, jeżeli sprzedawca w ogóle nie odbiera mieszkania i nie chce iść do notariusza?
Art. 494 § 1 KC nakłada na drugą stronę obowiązek przyjęcia zwracanego świadczenia. Możesz wystąpić do sądu o zobowiązanie sprzedawcy do złożenia oświadczenia woli o powrotnym nabyciu własności, a prawomocne orzeczenie zastąpi to oświadczenie na podstawie art. 64 KC.
Czy odstąpienie od umowy sprzedaży nieruchomości mogę cofnąć, jeżeli sprzedawca zaproponuje naprawę?
Oświadczenie o odstąpieniu jest wykonaniem prawa kształtującego i po dojściu do adresata jednostronnie się go nie odwołuje. Strony mogą natomiast zgodnie umówić się co do dalszych losów umowy, przy czym takie porozumienie dotyczące nieruchomości bezpiecznie jest zawrzeć w formie notarialnej.
O autorze: dr Maciej Swędzioł, radca prawny KT-4286 OIRP Katowice. Praktyka obejmuje prawo nieruchomości, prawo budowlane (administracyjne i cywilne) oraz zamówienia publiczne. Profil autora · Wpis w rejestrze radców prawnych
